,

Spotkanie z łosiem – Gdańsk Stogi

Łoś Gdańsk stogi

Gdańskie Stogi

Cześć wszystkim!

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić moją niesamowitą przygodą, która spotkała nas podczas spaceru po lesie na stogach.
Gdańskie Stogi to jedna z dzielnic, położona na Wyspie Portowej, znana z pięknej plaży nadmorskiej i bogatej przyrody. My postanowiliśmy wybrać się na spacer po lesie, który znajduje się nieopodal plaży i jest częścią Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Spacer był bardzo przyjemny, cieszyliśmy się piękną pogodą – słońce świeciło, ptaki śpiewały, a powietrze było świeże i pachnące. Podziwialiśmy zielone drzewa, kwitnące kwiaty i malownicze widoki na Zatokę Gdańską. Czuliśmy się bardzo zrelaksowani.

Natomiast największą atrakcją naszego spaceru była pewna niespodzianka. Otóż w pewnym momencie zauważyliśmy na wzgórzu w lesie coś wielkiego i brązowego. Z początku myśleliśmy, że to jakiś kamień lub pień drzewa, ale gdy się przyjrzeliśmy z bliska, okazało się, że to… łoś!

Tak, tak – łoś! Z leśnej gęstwiny wynurzył się prawdziwy, ogromny łoś! Wylegiwał się na trawie jakby nic się nie działo i spoglądał leniwie na okolicę. Był naprawdę potężny – miał długie nogi i szerokie ciało. Wyglądał majestatycznie i imponująco.

Skradanie się do Łosia

Zaskoczony i podekscytowany tym widokiem, postanowiłem podejść bliżej do zwierzęcia i zrobić mu kilka zdjęć oraz nagrać film. Agnieszka była trochę przestraszona, chowała się za drzewami i ostrzegała mnie, abym nie robił niczego głupiego, ani nie drażnił zwierzęcia. Ale ja byłem ciekawy i odważny (albo głupi) i skradałem się do łosia jak myśliwy. Łoś leżał na słońcu i spokojnie się wylegiwał. Był tak skoncentrowany na odpoczynku, że nawet nasza obecność go nie rozpraszała.

Gdy byłem już bardzo blisko niego, złapałem szybko za telefon i zacząłem robić zdjęcia i nagrywać film. Łoś wyglądał na obojętnego, mimo to był czujny, strzygł uszami i kontynuował swoje leniwe odpoczywanie. Byłem zachwycony tym spotkaniem i czułem się jak prawdziwy łowca z programu podróżniczego.

Jak tylko zbliżyłem się bardziej z aparatem, łoś zaczął się poruszać. Otworzył swoje wielkie, piwne oczy i spojrzał na mnie ze zdumieniem. Czułem, że moja obecność zaniepokoiła łosia, jednak byłem zbyt zafascynowany nim, by się wycofać. Zwierzę zaczęło wstawać i skierował się w moim kierunku, ale na szczęście szybko się wycofałem. Mówiąc krótko, sami zobaczcie!

Film z Łosiem

To było jedno z najbardziej fascynujących doświadczeń, jakie kiedykolwiek mieliśmy na naszych spacerach po lesie na Stogach. Było to niezapomniane doświadczenie, które będziemy pamiętać na zawsze i mamy nadzieję, że kiedyś w lesie spotkamy całe stado łosi.

2 odpowiedzi na „Spotkanie z łosiem – Gdańsk Stogi”

  1. Awatar Czytelnik
    Czytelnik

    Nie powinno się tak blisko dzikich zwierzat podchodzić. To jest ich straszenie.

    1. Awatar Rafał

      Racja, jednak byłem ostrożny i byłem bardzo cicho.
      Łoś się podniósł dlatego, że z drugiej strony byli inni ludzie z psem, który robił sporo hałasu.
      Ja osobiście byłem na głównym “czerwonym” szlaku, który łączył mnie od łosia o dosłownie 4 metry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jak n

DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

Bądź na bieżąco z naszymi nowościami!


NAJPOPULARNIEJSZE TAGI

bagaż Barok Bałtyk budowle Gdynia Gotyk Grecja góry hiszpania jeziora Karkonosze klasztor konie kościoł kuchnia kultura kurort kwiaty las latanie lotnisko meteory miasta morze natura ogrody ogród parga park plaża podróż rower rzeka samolot Sudety Szczyty UNESCO widoki wisła wodospad zabytki zagranica zalew zamek zwierzęta

KATEGORIE WPISÓW